Pukowca drogą do bankructwa mieszkańców
Zaczęło się od dziur w drodze, skończyło się na wymarłej ulicy. Najpierw z powodu braku pieniędzy na remont postawiono zakaz wjazdu na ul. Pukowca w Mysłowicach, a to przełożyło się na brak pieniędzy w kasie tych, którzy w tej okolicy postawili na swój biznes.
Przedsiębiorcom zajrzało w oczy widmo bankructwa, a mieszkańcy zobaczyli jak w ciągu kilku miesięcy nie tylko ruch na ich ulicy zamarł, ale także jakiekolwiek życie.
Mirosław Myrda zadłużył się na 200 tys. zł. żeby otworzyć tu sklep. Od roku wymarzony interes przynosi straty. Teraz trzeba go zwinąć. - Dałem cztery miejsca pracy. Z tych czterech miejsc pracy została tylko jedna pracownica. Koniec lutego i zamykam sklep. Nie ma możliwości zarobkowania i opłacenia się.
materiał TVP3, Aktualności 05.02.2010r. / m-ce24.pl
Zamknięta droga to problem nie tylko przedsiębiorców. To zmora wszystkich mieszkańców ul. Pukowca. - Zostaliśmy bez jakichkolwiek środków lokomocji. Nie ma żadnych autobusów, osoby starsze nie mogą się dostać do kościoła, do lekarza, czy do sklepu gdzieś wyjechać.
Ulicę o długości zaledwie 1100 metrów zamknięto w marcu ubiegłego roku ze względu na jej fatalny stan. Od tego czasu nie ma pieniędzy żeby ją wyremontować.
Radni w ubiegłym roku nie dali wystarczających pieniędzy. Na bieżący też nie mogą wiele obiecać. - Ja myślę że w tym roku powinno udać się zrobić tą drogę. Problem jest, no bo wiadomo, że budżet miasta jest jaki jest i tych pieniędzy jest praktycznie w każdej dziedzinie za mało - mówi Bogdan Sablik, radny.
Radni mają nadzieję, że wkrótce uda się wyrównać drogę. Czy mieszkańcy mogą mieć nadzieję na wyrównanie strat?
- Droga sądowa jest oczywiście otwarta dla dochodzenia tego typu roszczeń odszkodowawczych, natomiast z góry trzeba powiedzieć, że takie procesy o utracone korzyści są bardzo trudne - mówi Krzysztof Zawała z Sądu Okręgowego w Katowicach.






Dodaj komentarz
NIC
A włodarze miasta Mysłowice się z nas śmieją. Budują domy , ustawiają rodzinę etc...
Trzeba TV ściągnąć , zebrać się , NIK jest też potrzebny ....a takie pisanie to tylko nakręcanie sie na czas wizyty na forum a przez misto sie nie da przejechać bo dziura w dziurze ...
Bawią się jak w piaskownicy. Pan przewodniczący Pastuszka codziennie jeździ ulicą Wybickiego i ogląda bezwład na ulicy Pukowca. Pan prezydent Osyra ostatnio odwiedza Kościoły!!!! i też korzysta z tych tzw. dróg. Dla tej ekipy interes miasta jest czymś równie abstrakcyjnym jak dla mnie lądowanie na Wenus. Nie głosujcie na nich.
PS. Panowie WŁODARZE MIASTA - rządzenie to służba obywatelom. Obudźciwe się.
Sam nic nie zrobię , a jak się chce zebrać ludzi to siedzą cicho.
Więc zbierzmy się i cos zróbmy zanim doprowadzą miasto do nędzy i rozpaczy.
a potem jest jak jest ... czyli SYF